Witaj w miejscu, gdzie Twój pies jest najważniejszy!

Spokojnie! To tylko ćwiczenia!

Spokojnie! To tylko ćwiczenia!

W pierwszy dzień września wzięłam udział w szkoleniu szwedzkich psów policyjnych, których zadaniem było odnalezienie podłożonych na promie narkotyków oraz broni palnej.

Rasą psów, która towarzyszyła policjantom, były w większości owczarki belgijskie malinois, ze względu na to, że psy te pracują w policji również w innych dziedzinach, takich jak np. obrona. Wszystkie psy pochodziły z linii użytkowych, przeznaczonych tylko do pracy w służbach państwowych. Szkolenie odbyło się pod okiem instruktorów ze szwedzkiej policji, którzy z wielką chęcią odpowiadali na wszystkie moje pytania. Bardzo podobało mi się podsumowanie jednego z instruktorów:

„Najważniejsza w pracy z psami jest relacja i zaufanie psa do przewodnika.”

Takie słowa w szkoleniu psów do pracy w policji? Serio? Nie mogłam uwierzyć!

Za odnalezienie i oznaczenie zapachu psy były nagradzane piłeczką lub szarpakiem i zabawą ze swoim przewodnikiem. Przy oznaczaniu zapachu wykorzystywane było ćwiczenie samokontroli (które wcale psów nie wyciszało, pamiętajcie o tym, trenując ze swoimi pupilami) i uodparnianie zachowania na rozproszenia. Policjanci zwracali też uwagę na emocje psa i wyciszenie go po pracy węchowej oraz jasny sygnał jej zakończenia. Wow!

Policyjne belgi musiały potrafić spokojnie poczekać w aucie na swoją kolej, mocno wzmocnione miały odłożenie w miejscu i ignorowanie rozproszeń panujących dookoła. Widać było, że w 100% są nastawione na pracę z przewodnikiem.

„Pies ma spokojnie poczekać na pracę, musi umieć zostać w miejscu, kiedy ja na przykład rozmawiam z ludźmi, dookoła może się dziać bardzo dużo, pies nie poruszy się bez mojego zwolnienia.”

Tak było, bez jojczenia, mędzenia, szczekania i oznak nadmiernej ekscytacji i frustracji. Niektórzy policjanci zostawiali swoje psy z zabawką do żucia. Dlaczego?

„Czasem tak robimy, dzielimy się zabawką, bo dlaczego nie?”

Szkolenie przygotowujące do poszukiwania zapachów w Szwecji trwa ok. sześciu miesięcy, psy, które pracują w szwedzkiej policji są własnością rządu, ale mieszkają przez całe życie ze swoimi przewodnikami. Żaden z psów nie miał założonej kolczatki ani obroży elektronicznej, wszystkie za to nosiły zwykłe, niezaciskowe, metalowe obroże, ze względu na ich wytrzymałość. A obok ostrej broni, policjanci w kieszeni mieli szarpak i kliker.

Było to niesamowite doświadczenie, w Szwecji szkolenie psów jest dużo lepiej rozwinięte niż w Polsce. Ze Szczecina do Szwecji nie jest daleko, w związku z tym, już planuję sobie w głowie kolejną podróż – warto!

Categories:

Moje wyjazdy szkoleniowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *